V Niedziela Zwykła

V Niedziela Zwykła

4 lutego 2018r.

Pan Jezus przyszedł dzisiaj do nas, tak jak do domu Szymona i Andrzeja, z darem uzdrowienia i duchowego uwolnienia. On wciąż szuka tych, którzy potrzebują Jego pomocy. Bądźmy Mu za to wdzięczni. Dziś Pierwsza Niedziela miesiąca-Adoracyjna.

Dziś po mszach św. zbiórka do puszek na ogrzewanie naszego kościoła.

Jutro, wspomnienie św. Agaty. Jest jedną z najbardziej czczonych w chrześcijaństwie świętych. W średniowieczu wzywano św. Agatę jako patronkę chroniącą od ognia. Do św. Agaty zwracały się o pomoc niewiasty w różnych chorobach. W dzień św. Agaty błogosławiono pieczywo, sól i wodę, których ludność używała w czasie piorunów i pożarów.

W przyszłą niedzielę przypada wspomnienie Matki Bożej z Lourdes, obchodzone jako Światowy Dzień Chorego. Na Mszę Świętą zapraszamy chorych na godz. 11.00. Zachęcamy rodziny, aby pomogły chorym i starszym w dotarciu do świątyni. Kto kocha, potrafi wiele znieść. Kto kocha, dostrzeże cierpienie innych i jego sens. Znajdzie czas, aby rozejrzeć się dookoła i okazać miłość, cierpliwość i oddanie chorym i cierpiącym

Cierpienie jest tajemnicą, którą chyba najtrudniej zrozumieć. Wierzę jednak, że nawet takie cierpienie, które po ludzku wydaje się niezawinione, ma ukryty sens.”

ks.J. Twardowski

 

Światowy Dzień Chorego 

Chrześcijanin jest powołany do jedności z Chrystusem w radości i cierpieniu. Święty Jan Paweł II pragnął, byśmy umieli rozpoznać i przyjąć wezwanie Boga, który każe nam „być twórcami pokoju poprzez ofiarę naszego cierpienia”.

Dzień wspomnienia objawień Matki Najświętszej w Lourdes św. Jan Paweł II ustanowił Światowym Dniem Chorego. Prośmy Maryję, by wyjednała każdemu wierzącemu dar niezłomnej wiary. Dzięki Niej moce zła, nienawiści i niezgody zostaną rozbrojone przez ofiarę ludzi słabych i chorych.  Cierpienie bez Chrystusa nie ma większego sensu i trudno je zrozumieć, za to znoszone z Chrystusem ma inny wymiar i przynosi błogosławione owoce. Jak my znosimy swoje rozmaite cierpienia duchowe i cielesne? Z Bogiem czy jakby Boga nie było? Czy cierpienie nas buduje, czy raczej poniża w naszym człowieczeństwie? To zależy w dużej mierze od nas samych. Potrzebna jest ufna modlitwa o umiejętne znoszenie cierpienia, które kiedyś na nas przyjdzie.  „Cierpienie jest w świecie po to, ażeby wyzwalało miłość, ażeby rodziło uczynki miłości bliźniego, ażeby całą ludzką cywilizację przetwarzało w cywilizację miłości” – to stwierdzenie Ojca Świętego Jana Pawła II. Cierpienie w różnej skali jest udziałem każdego człowieka. Niektórzy nawet cierpią przez całe życie. Iluż naszych bliźnich przebywa w szpitalu i leży w domowych łożach boleści. Są wśród nich członkowie naszych rodzin, przyjaciele, znajomi. Może i my kiedyś znajdziemy się w analogicznej sytuacji. Będziemy wtedy potrzebowali pomocy służby zdrowia, rodziny i otoczenia. Czy dzisiaj, będąc zdrowymi i w pełni sił, dobrze traktujemy chorych, starych, zniedołężniałych? Może dokuczamy swemu ojcu, który – jak mówi Księga proroka Syracydesa – rozum stracił albo matce cierpiącej na chorobę Alzheimera. Czy dbamy o ich potrzeby duchowe i religijne, chociażby przed Bożym Narodzeniem czy Wielkanocą. Oni często tak bardzo chcą się wyspowiadać, przyjąć Komunię Świętą i namaszczenie chorych.

Drodzy chorzy!

„Cierpienie jest okazją, by wyznać miłość Panu Bogu. Może być świadectwem dochowania Mu wierności. Jest dowodem na miłość.”

Także Wy, macie szczególny udział w głoszeniu współczesnemu światu „swoistej Ewangelii”, „ewangelii cierpienia”. Niejako pośrodku Waszej misji, Waszej biedy, w samym centrum Waszego cierpienia, lęku i dramatycznych pytań jest zawsze Maryja, cudowna Lekarka – zatroskana, współczująca i wspierająca, podobnie jak kiedyś w Galilejskiej Kanie. Pierwsze, co wypada zrobić, to dostrzec Jej obecność i przyjąć ofiarowaną pomoc – tak, jak przyjęli ją z wdzięcznością uczestnicy wesela w Kanie. Matka Jezusa działa przez ludzi – lekarzy, pielęgniarki, szpitalny personel, kapelanów, wolontariuszy posługujących w hospicjach. Pamiętajcie, że osoby te posyła Wam sam Bóg. Inspiruje ich przykład Maryi służącej Elżbiecie, czy przykład Szymona. Oni są po to, aby Wam pomagali nieść krzyż, aby przywracali Wam, ubogim w zdrowie, błogosławioną nadzieję.

Niech Najświętsza Maryja Panna z Lourdes da każdemu z nas łaskę zrozumienia sensu cierpienia i siłę do pomocy chorym.

Są do nabycia książki: ,,Wszystko o Apostołach Jezusa Chrystusa” i książeczki Peregrynacji Matki Bożej Częstochowskiej w naszych domach.

W tym tygodniu patronują nam:

5 II  – św. Agata (ok. 235-251), dziewica i męczennica z Katanii na Sycylii, patronka kobiet karmiących i w chorobach piersi.

6 II – św. Paweł Miki (1565-1597) i 25 Towarzyszy, pierwsi męczennicy na Dalekim Wschodzie, ukrzyżowani w Nagasaki w Japonii.

10 II – św. Scholastyka (zm. 547 r.), rodzona siostra i naśladowczyni św. Benedykta, założycielka żeńskich klasztorów benedyktyńskich.

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.