XXXI Niedziela zwykła

XXXI Niedziela zwykła

5 listopada 2017r.

Dzisiejsza listopadowa niedziela, jak wszystkie pozostałe w ciągu roku liturgicznego, przypomina nam o zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Nawet wpatrując się w mogiły naszych najbliższych, mamy pewność, że nie idziemy ku śmierci, ale ku pełni życia w Chrystusie zmartwychwstałym. On nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Tworzymy „wspólnotę świętych” – communio sanctorum, to znaczy nadprzyrodzone zjednoczenie Kościoła na ziemi, w czyśćcu i w niebie. Communio sanctorum zobowiązuje do wzajemnej miłości żywych i umarłych. Kiedyś wszyscy będziemy razem wielbić Pana Boga przed Jego tronem jako Kościół świętych. Pielęgnujmy depozyt naszej wiary i nadzieję na szczęśliwą wieczność. Czerpmy siły z sakramentów, ze stołu słowa Bożego, a przede wszystkim z Eucharystii, która gromadzi nas wokół ołtarza. Pamiętajmy, że każdą Mszę Świętą sprawują z nami wszyscy Aniołowie i całe zastępy świętych, choć ich nie widzimy. W centrum zawsze jest Chrystus, który gładzi grzechy świata.

Do 8 listopada duszom w czyśćcu możemy ofiarować dar odpustu zupełnego za pobożne nawiedzenie cmentarza i zmówienie modlitwy w ich intencji, spełniwszy pozostałe zwykłe warunki odpustu, to znaczy: stan łaski uświęcającej, przyjęcie Komunii św., odmówienie modlitwy w intencjach wyznaczonych przez Ojca Świętego, wyzbycie się przywiązania do grzechu, nawet lekkiego.

W czwartek, 9 listopada, świętujemy rocznicę poświęcenia Bazyliki Laterańskiej. To święto podpowiada nam, że jesteśmy cząstką jednego wielkiego Kościoła powszechnego. Nazwa „rzymskokatolicki” wskazuje na szczególne znaczenie, jakie pełni w nim Rzym. Bazylika Laterańska jest katedrą Rzymu i matką wszystkich kościołów świata. Przez tysiąc lat koncentrowało się przy niej życie Kościoła
i nawet kiedy wybudowano bazylikę nad grobem św. Piotra Apostoła na Watykanie, Bazylika Laterańska zachowała status katedry biskupa Rzymu. Do dziś nad wejściem do Bazyliki Laterańskiej znajduje się łaciński napis: „Matka i Głowa wszystkich kościołów Miasta i Świata”.

W przyszłą sobotę, 11 listopada, przypada nasze narodowe Święto Niepodległości. Wspominając czas trudnego wykuwania niepodległości Polski, trzeba o tym pamiętać również i dzisiaj, chociaż żyjemy już w wolnej i niepodległej Ojczyźnie. I dzisiaj musimy myśleć o odrodzeniu się naszego narodu w wielu różnych wymiarach. Chcemy w tym momencie szczególnie pamiętać o tych, którzy przelewali swoją krew i oddawali życie w obronie Ojczyzny. Niech w tych dniach nie zabraknie nas przy mogiłach żołnierzy z lat 1918-1920 i modlitewnej o nich pamięci. W naszym kościele tego dnia specjalną Mszę Świętą w intencji Ojczyzny i o pokój na świecie będziemy sprawowali o godz. 9.00 

Przyszłą niedzielę będziemy przeżywali jako Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym pod hasłem „Ocalmy chrześcijan na Bliskim Wschodzie”.

Czy wiesz, że:

-105 tys. chrześcijan ginie rocznie za wiarę w Chrystusa?

-co 5 min. ginie 1 chrześcijanin?

-200 milionów chrześcijan jest brutalnie prześladowanych?

-w116 krajach świata łamane jest prawo do wolności religijnej?

-350 milionów chrześcijan poddawanych jest różnym formom dyskryminacji?

Gdzie Bóg płacze – świat milczy – ty działaj. Wyślij SMS o treści RATUJE pod nr 72405

Od 19 do 21 listopada jest zjazd zelatorów i zelatorek KŻR w Ośrodku Caritas w Popowie koszt 150 zł. Prosimy o zgłaszanie się chętnych na te rekolekcje.

Przy wyjściu z kościoła są do nabycia książki pt. ,,Wszystko o Eucharystii” oraz kalendarze ścienne ze św. Stanisławem Kostką.

Podziękowania:

Na śmieci: Grażyna Turek z Wielątek Rosochatych 50 zł, Jerzy Turek z Placusina 50 zł, Danuta i Wiesław Bloch z Komorowa 50 zł, Jerzy Krawczyk z Mystkówca Kalinówki 30 zł, Kazimiera Truszczyńska z Gładczyna Szlacheckiego 30 zł, Tadeusz Marzoch z Wielątek Folwark 30 zł, Sławomir Czajkowski 30 zł, Wojciech Kisiel z Cieńszy 30 zł, Rodzina Łojków z Drwał 30 zł.

Za wywóz śmieci zapłaciliśmy: 8 000 (osiem tysięcy) zł

Dzisiaj imieniny obchodzi nasz P. kościelnego Sławomir Ickiewicz. Z tej okazji składamy najserdeczniejsze życzenia, Bożych łask, zdrowia i wszelkiej pomyślności.

 

SPECJALNY ANIOŁ

Przeczytaj uważnie do końca strony, nie zatrzymuj się na krok dopóki nie zobaczysz, że rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają

Dwa podróżujące anioły zatrzymały się na noc w domu bogatej rodziny. Rodzina była niegrzeczna i odmówiła aniołom nocowania w pokoju dla gości, który znajdował się w ich rezydencji. W zamian za to anioły dostały miejsce w małej, zimnej piwnicy. Po przygotowaniu sobie miejsca do spania na twardej podłodze, starszy anioł zobaczył dziurę w ścianie i naprawił ją. Kiedy młodszy anioł zapytał dlaczego to zrobił, starszy odpowiedział,

-Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają.

Następnej nocy anioły przybyły do biednego, ale bardzo gościnnego domu farmera i jego żony, by tam odpocząć. Po tym jak farmer podzielił się, resztą jedzenia jaką miał, pozwolił spać aniołom w ich własnym łóżku, gdzie mogły sobie odpocząć. Kiedy następnego dnia wstało słońce, anioły znalazły farmera i jego żonę zapłakanych. Ich jedyna krowa, której mleko było ich jedynym dochodem, leżała martwa na polu. Młodszy anioł, był w szoku i zapytał starszego anioła:

– „Jak mogłeś do tego dopuścić ?”.

– „Pierwsza rodzina miała wszystko i pomogłeś im” – oskarżył.

– „Druga rodzina miała niewiele i dzieliła się tym co miała, a ty pozwoliłeś, żeby ich jedyna krowa padła”.

– „Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają” – odpowiedział starszy anioł.

– „Kiedy spędziliśmy noc w piwnicy tej rezydencji, zauważyłem że w tej dziurze w ścianie było schowane złoto. Od czasu kiedy właściciel się dorobił i stał się takim chciwcem niechętnym do tego by dzielić się swoją fortuną, w związku z czym zakleiłem tą dziurę w ścianie, by nie mógł znaleźć złota znajdującego się tam.”

– „W noc, która spędziliśmy w domu biednego farmera, Anioł Śmierci przyszedł po jego żonę. W zamian za nią dałem mu ich krowę. Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają.”

Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu i szybko odchodzą…

Niektórzy ludzie stają się naszymi przyjaciółmi i zostają na chwilę… zostawiając piękne ślady w naszych sercach… i nigdy nie będziemy dokładnie tacy sami bo zawarliśmy nowe przyjaźnie!!!

Wczoraj jest historią. Jutro jest tajemnicą.

Dziś jest darem.

 

W tym tygodniu patronują nam:

10 XI – św. Leon Wielki (ok. 400-461), urodził się około 400 r. w Toskanii. Był synem Kwintyniana. Papież Celestyn I mianował go archidiakonem około roku 430. Od młodości wyróżniał się tak wielką erudycją
i zdolnościami dyplomatycznymi, że nawet jako zwykły akolita wysyłany był przez papieża do ważnych misji. Na jego polecenie udał się m.in. z poufną misją do św. Augustyna, biskupa Hippony. Kiedy w 440 r. przebywał z misją pokojową w Galii, wysłany tam przez cesarzową Gallę Placydię, został obrany papieżem po śmierci Sykstusa III. Po powrocie do Rzymu został konsekrowany 29 września 440 r., rozpoczynając swoje ponad 21-letnie kierowanie Kościołem. Papież Leon wprowadził zasadę liturgicznej, kanonicznej i pastoralnej jedności Kościoła. Za jego czasów powstały pierwsze redakcje zbiorów oficjalnych modlitw liturgicznych w języku łacińskim. Powiązał liturgię z codziennym życiem chrześcijańskim; np. praktykę postu z miłosierdziem i jałmużną. Nauczał, że liturgia chrześcijańska nie jest wspomnieniem wydarzeń minionych, lecz uobecnieniem niewidzialnej rzeczywistości.

11 XI – św. Marcin (316-397), żołnierz rzymski, który po przyjęciu chrztu zaczął prowadzić życie mnicha, wreszcie został biskupem w Tours; pierwszy wyznawca niemęczennik w Kościele Zachodnim. Jego ojciec był rzymskim trybunem wojskowym. Prawdopodobnie imię Martinus pochodzi od Marsa, boga wojny. Przez wieki powstało tak wiele życiorysów Marcina i legend, że dziś trudno ustalić fakty. Marcin zmarł 8 listopada 397 r. w Candes podczas podróży duszpasterskiej. Jego ciało sprowadzono Loarą do Tours i pochowano 11 listopada.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.