XXXII Niedziela zwykła 

XXXII Niedziela zwykła 

12 listopada 2017r.

Dzisiaj solidaryzujemy się z Kościołem prześladowanym w różnych częściach świata. Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym przeżywamy – pod hasłem „Ocalmy chrześcijan na Bliskim Wschodzie”. My cieszymy się wolnością religijną, możemy swobodnie okazywać naszą wiarę w Pana Boga i przywiązanie do Kościoła. Ale nie możemy zapominać, że są na świecie kraje i narody, gdzie chrześcijaństwo jest prześladowane albo gdzie wyznawanie jakiejkolwiek religii jest źle odbierane przez sprawujących władzę. I dzisiaj wielu wyznawców Chrystusa, duchownych i świeckich, z powodu wiary płaci najwyższą cenę – oddaje swoje życie. To dzieje się, niestety, na naszych oczach. Jeśli nie możemy tym braciom w wierze okazać innej pomocy, to przynajmniej ofiarujmy im dar modlitwy. Nie ustawajmy w prośbach, aby rychło nastała jedna owczarnia i jeden Pasterz.

Dziś po Mszach św. zbiórka do puszek na kościoły na wschodzie.

Dobiegając połowy listopada, nie ustajemy w modlitwach za naszych bliskich zmarłych. Pamiętajmy też, że najlepszym darem, jaki możemy ofiarować zmarłym, którzy potrzebują oczyszczenia, zanim osiągną niebo, jest Msza Święta. Wyrazem naszej pobożności i troski o dusze zmarłych są tak zwane Msze Święte gregoriańskie, czyli trzydzieści Mszy w intencji zmarłego, sprawowanych bez przerwy dzień po dniu. Msze za naszych bliskich zmarłych możemy też zamawiać w rocznicę ich śmierci, w dniu ich imienin czy urodzin. Nie szczędźmy tego daru modlitwy, jeśli zależy nam na ich zbawieniu wiecznym. Zmarli mogą potrzebować również naszych uczynków miłosierdzia. Stąd ważne jest, aby w trosce o naszych bliskich nie pominąć postu i jałmużny, które mogą przybierać różne postaci np. odmówienie sobie jakiejś godziwej przyjemności jest także postem, a odwiedzenie kogoś samotnego jałmużną.

Odwołując się do Bożego miłosierdzia w trosce o drogich nam zmarłych, warto pamiętać, że 16 listopada, czyli w najbliższy czwartek, w wielu diecezjach wspomina się Najświętszą Maryję Pannę Ostrobramską – Matkę miłosierdzia. Nasze myśli pobiegną tego dnia do Ostrej Bramy w Wilnie. Jej wstawiennictwu polecajmy naszych bliskich zmarłych podczas Mszy Świętej. Niech to będzie również dzień pamięci o Polakach, którzy na skutek historycznych i politycznych zmian znaleźli się poza granicami Ojczyzny.

Przy wyjściu z kościoła są do nabycia książki pt. ,,Wszystko o Eucharystii” oraz kalendarze ścienne ze św. Stanisławem Kostką.

27 listopada o godz. 14.00 w Kuźni Kurpiowskie w Pniewie odbędzie się spotkanie z Dzielnicową z Komendy w Pułtusku. Serdecznie zapraszamy.

25 listopada organizowana jest pielgrzymka do Krakowa Łagiewnik. Wyjazd o godz. 3.00. Koszt wyjazdu 70 zł. Zapisy pod nr tel.: 502 599 212 lub 517 776 231.

 

Bajka o uczuciach

Dawno, dawno temu, na oceanie istniała wyspa, którą zamieszkiwały emocje, uczucia oraz ludzkie cechy – takie jak: dobry humor, smutek, mądrość, duma; a wszystkich razem łączyła miłość.

Pewnego dnia mieszkańcy wyspy dowiedzieli się, że niedługo wyspa zatonie. Przygotowali swoje statki do wypłynięcia w morze, aby na zawsze opuścić wyspę. Tylko miłość postanowiła poczekać do ostatniej chwili. Gdy pozostał jedynie maleńki skrawek lądu – miłość poprosiła o pomoc.

Pierwsze podpłynęło bogactwo na swoim luksusowym jachcie. Miłość zapytała:

– Bogactwo, czy możesz mnie uratować?

– Niestety nie. Pokład mam pełen złota, srebra i innych kosztowności. Nie ma tam już miejsca dla ciebie. – Odpowiedziało Bogactwo.

Druga podpłynęła Duma swoim ogromnym czteromasztowcem.

– Dumo, zabierz mnie ze sobą! – poprosiła Miłość.

– Niestety nie mogę cię wziąć! Na moim statku wszystko jest uporządkowane, a ty mogłabyś mi to popsuć… – odpowiedziała Duma i z dumą podniosła piękne żagle.

Na zbutwiałej łódce podpłynął Smutek.

– Smutku, zabierz mnie ze sobą! – poprosiła Miłość,

– Och, Miłość, ja jestem tak strasznie smutny, że chcę pozostać sam. – Odrzekł Smutek i smutnie powiosłował w dal.

Dobry humor przepłynął obok Miłości nie zauważając jej, bo był tak rozbawiony, że nie usłyszał nawet wołania o pomoc.

Wydawało się, że Miłość zginie na zawsze w głębiach oceanu… Nagle Miłość usłyszała:

– Chodź! Zabiorę cię ze sobą! – powiedział nieznajomy starzec.

Miłość była tak szczęśliwa i wdzięczna za uratowanie życia, że zapomniała zapytać kim jest jej wybawca. Miłość bardzo chciała się dowiedzieć kim jest ten tajemniczy
starzec.

Zwróciła się o poradę do Wiedzy.

– Powiedz mi proszę, kto mnie uratował ?

– To był Czas. – Odpowiedziała Wiedza.

– Czas? – zdziwiła się Miłość – Dlaczego Czas mi pomógł?

– Tylko Czas rozumie, jak ważnym uczuciem w życiu każdego człowieka jest Miłość – Odrzekła Wiedza.

Bruno Ferrero

 

Podziękowanie:

Na śmieci: Edward Kmiołek z Wólki Przekory 30 zł. Bóg zapłać.

Na Radio Maryja i TV Trwam wysłaliśmy 400 zł.

 

W tym tygodniu patronują nam:

13 XI – św. Benedykt, Jan, Mateusz, Izaak i Krystyn (†1003), eremici i misjonarze, działający w okolicach Międzyrzecza za Bolesława Chrobrego, pierwsi polscy męczennicy wyniesieni na ołtarze. Kult męczenników zaczął się już od ich pogrzebu, na który przybył biskup poznański Unger. Wkrótce potem, w 1006 r., św. Brunon napisał „Żywot pięciu braci męczenników”.

17 XI – św. Elżbieta Węgierska (1207-1231), zakonnica, a najpierw żona Ludwika IV, landgrafa Turyngii, która po jego śmierci poświęciła się wychowaniu dzieci, modlitwie, uczynkom pokutnym i miłosierdziu, potem przywdziała habit tercjarki św. Franciszka. Ostatnie lata spędziła w skrajnym ubóstwie, oddając się bez reszty chorym i biednym. Zmarła w nocy z 16 na 17 listopada 1231r. Sława jej świętości była tak wielka, że na jej grób zaczęły przychodzić pielgrzymki.

18 XI – bł. Karolina Kózkówna (1898-1914), dziewica i męczennica, która zginęła z rąk carskiego żołnierza na początku I wojny światowej, broniąc swojej czystości; jest patronką Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży (KSM) i Ruchu Czystych Serc. Karolina od najmłodszych lat ukochała modlitwę i starała się wzrastać w miłości Bożej. Nie rozstawała się z otrzymanym od matki różańcem – modliła się nie tylko w ciągu dnia, ale i w nocy. We wszystkim była posłuszna rodzicom, z miłością i troską opiekowała się licznym młodszym rodzeństwem. Zginęła w 17. roku życia 18 listopada 1914 roku, na początku I wojny światowej. Carski żołnierz uprowadził ją przemocą i bestialsko zamordował, gdy broniła się pragnąc zachować dziewictwo. Tragedia jej śmierci nie miała świadków.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.